Artykuł specjalisty 2 min

ADHD u dorosłych

U dorosłych ADHD najczęściej widać po problemach z organizacją i domykaniem spraw. Człowiek zaczyna wiele rzeczy, ale ma trudność z doprowadzeniem ich do końca. Terminy umykają, ważne dokumenty giną, a lista zadań rośnie szybciej, niż da się ją ogarnąć. Do tego dochodzi odkładanie na później – nie z lenistwa, tylko dlatego, że mózg nie potrafi ruszyć z miejsca, dopóki nie pojawi się silna presja. Kiedy wreszcie rusza, często działa w trybie ostatniej chwili, kosztem snu i nerwów.

Autor zweryfikowany

Katarzyna Jurewicz

psycholog

ADHD u dorosłych

ADHD u dorosłych

Przez lata ADHD kojarzyło się głównie z niespokojnymi chłopcami, którzy nie mogą usiedzieć w ławce. Dziś wiemy, że to zaburzenie nie znika wraz z wejściem w dorosłość. U wielu osób zmienia tylko formę. Zamiast biegania po klasie pojawia się wewnętrzny niepokój, chaos w głowie i chroniczne poczucie, że wszystko wymaga dwa razy więcej wysiłku niż u innych.

U dorosłych ADHD najczęściej widać po problemach z organizacją i domykaniem spraw. Człowiek zaczyna wiele rzeczy, ale ma trudność z doprowadzeniem ich do końca. Terminy umykają, ważne dokumenty giną, a lista zadań rośnie szybciej, niż da się ją ogarnąć. Do tego dochodzi odkładanie na później – nie z lenistwa, tylko dlatego, że mózg nie potrafi ruszyć z miejsca, dopóki nie pojawi się silna presja. Kiedy wreszcie rusza, często działa w trybie ostatniej chwili, kosztem snu i nerwów.

Wiele osób opisuje też łatwe rozpraszanie się. Wystarczy powiadomienie, dźwięk albo własna myśl, żeby stracić wątek. Praca, która wymaga dłuższego skupienia, męczy nieproporcjonalnie mocno. Z drugiej strony przy rzeczach naprawdę interesujących potrafią wpaść w stan głębokiego zaangażowania, z którego trudno ich wyrwać. To nie kaprys, tylko charakterystyczny sposób działania uwagi.

Impulsywność też bywa obecna, choć wygląda inaczej niż w dzieciństwie. Może to być szybkie podejmowanie decyzji, których potem się żałuje, przerywanie innym, trudność z czekaniem albo nagłe zmiany planów. U części osób zamiast klasycznej nadruchliwości dominuje stałe napięcie i poczucie, że trzeba cały czas coś robić, bo spowolnienie wywołuje dyskomfort.

Ważne jest to, że te trudności zwykle nie zaczęły się w dorosłości i widać je w różnych obszarach życia – w pracy, w domu i w relacjach. Gdy ktoś dokładnie prześledzi swoje dzieciństwo, często znajduje podobne historie – kłopoty w szkole mimo inteligencji, zapominanie o zadaniach, uwagi o „roztrzepaniu” albo „braku motywacji”. Wtedy tłumaczono to charakterem. Dziś widać, że to był wczesny obraz tego samego zaburzenia.

ADHD u dorosłych rzadko występuje samo. Często idzie w parze z lękiem, obniżonym nastrojem, problemami ze snem albo poczuciem chronicznego niedostosowania. Wielu ludzi latami kompensuje swoje trudności ogromnym wysiłkiem, aż w pewnym momencie przestaje to wystarczać. Pojawia się wypalenie, frustracja i pytanie, dlaczego rzeczy, które innym przychodzą łatwo, u nich wymagają tyle walki.

Rozpoznanie w dorosłości nie jest wyrokiem. Dla wielu osób to raczej ulga i początek rozumienia siebie. Pozwala zobaczyć, skąd biorą się powtarzające się problemy, i poszukać sposobów, które naprawdę pasują do sposobu działania ich mózgu. Nie chodzi o to, żeby stać się kimś innym, tylko żeby żyć z mniejszym poczuciem ciągłej porażki i większą życzliwością wobec siebie. Ostateczną ocenę zawsze stawia specjalista na podstawie pełnego wywiadu, a nie sam opis objawów.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie opublikowany dopiero po zatwierdzeniu przez administratora. Adres e-mail nie jest publiczny.