Artykuł specjalisty 2 min

Z jakimi objawami iść do psychologa?

Jednym z najczęstszych powodów są przedłużające się zmiany nastroju. Kiedy smutek, pustka albo przygnębienie utrzymują się tygodniami, a świat traci kolory i trudno znaleźć energię do rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność, to sygnał, że warto się temu przyjrzeć. Podobnie jest z lękiem. Jeśli napięcie, niepokój albo napady paniki pojawiają się często, utrudniają wychodzenie z domu, kontakty z ludźmi albo zwykłe obowiązki, nie trzeba czekać, aż staną się nie do zniesienia.

Autor zweryfikowany

Katarzyna Jurewicz

psycholog

Diagnoza adhd Szczecin. Diagnoza autyzmu Szczecin

Z jakimi objawami iść do psychologa?

Wiele osób odkłada wizytę u psychologa, bo nie jest pewnych, czy ich trudności są „wystarczająco poważne”. Czekają, aż będzie naprawdę źle, albo tłumaczą sobie, że to tylko chwilowy kryzys, który sam minie. Tymczasem do psychologa nie trzeba przychodzić dopiero wtedy, gdy wszystko się sypie. Warto rozważyć rozmowę już wtedy, gdy coś w codziennym funkcjonowaniu zaczyna wyraźnie przeszkadzać i nie mija mimo upływu czasu.

Jednym z najczęstszych powodów są przedłużające się zmiany nastroju. Kiedy smutek, pustka albo przygnębienie utrzymują się tygodniami, a świat traci kolory i trudno znaleźć energię do rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność, to sygnał, że warto się temu przyjrzeć. Podobnie jest z lękiem. Jeśli napięcie, niepokój albo napady paniki pojawiają się często, utrudniają wychodzenie z domu, kontakty z ludźmi albo zwykłe obowiązki, nie trzeba czekać, aż staną się nie do zniesienia.

Problemy ze snem też bywają ważną wskazówką. Kiedy ktoś godzinami przewraca się z boku na bok, budzi się w nocy pełen myśli albo rano wstaje bardziej zmęczony niż przed położeniem się spać, a to trwa dłużej niż kilka dni, warto sprawdzić, co się za tym kryje. Sen jest bardzo wrażliwy na stan psychiczny i często jako pierwszy pokazuje, że coś się dzieje.

Trudności w relacjach to kolejny obszar. Powtarzające się konflikty, poczucie osamotnienia mimo bycia wśród ludzi, wycofywanie się z kontaktów albo przeciwnie – wchodzenie w relacje, które bardziej ranią niż dają wsparcie, mogą być powodem, by porozmawiać z kimś z zewnątrz. Czasem chodzi o konkretną sytuację, na przykład rozstanie, żałobę, konflikt w pracy czy problemy w związku. Czasem o dłuższy wzorzec, który człowiek zauważa u siebie od lat.

Spadek koncentracji, poczucie przytłoczenia obowiązkami, odkładanie spraw na później mimo wyrzutów sumienia, albo przeciwnie – niemożność zwolnienia tempa i ciągłe napięcie też bywają sygnałem. Podobnie jest z poczuciem, że coś jest nie tak z ciałem, choć badania medyczne niczego nie wykazują. Bóle głowy, napięcie mięśni, problemy żołądkowe czy chroniczne zmęczenie czasem mają silny komponent psychiczny.

Warto iść do psychologa również wtedy, gdy trudno nazwać, co się dzieje, a jednocześnie czuć, że dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać. Nie trzeba mieć gotowej diagnozy ani jasno sprecyzowanego problemu. Często pierwsza rozmowa służy właśnie temu, żeby wspólnie przyjrzeć się temu, co się dzieje, i zobaczyć, czy i jakiej formy wsparcia potrzeba.

Nie ma listy objawów, która automatycznie kwalifikuje kogoś do wizyty. Jest raczej pytanie, czy to, z czym się zmagamy, zaczyna zajmować zbyt dużo miejsca w życiu, odbiera radość, energię albo poczucie wpływu. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to już wystarczający powód, żeby poszukać rozmowy z kimś, kto potrafi pomóc to uporządkować.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie opublikowany dopiero po zatwierdzeniu przez administratora. Adres e-mail nie jest publiczny.